| |
| Feel free to call us for free! SKYPE: a new communication port that allows you to make a phonecall from your computer. If you are experienced with skype call us. For more information please read the terms and download skype for free! |
 |
 |
Wszystkie nasze mieszkania mają gwarancje wysokiego standardu firmowanego logiem Krakow For You. Mieszkania są częścią tzw. ApartmentHouse ®.
Sprawdź! |
|
Globtrotter nieustający w podróży
Znaczenie pielgrzymek w nauce Jana Pawła II
Myśląc o przesłaniu, jakie Jan Paweł II pozostawił po sobie nie należy zapominać o bardzo ważnym aspekcie jego duszpasterskiej działalności - mianowicie o jego licznych podróżach. Podróżowania tego nie można bynajmniej nazwać włóczęgostwem lub beztroskim wojażowaniem, miało ono bowiem swój cel, cel ważny, bo dotykający często istoty człowieczeństwa, ale przybierający zazwyczaj radosne, spontaniczne formy.
Czy rzeczywiście papieskie pielgrzymki miały aż takie znaczenie? Czy były w istocie najlepszą formą przekazania chrystusowej nauki? Spośród uczynków miłosiernych względem duszy i ciała jest taki jeden: "chorych odwiedzać" i jeśli pojęcie choroby potraktować w szerszym kontekście, wliczając w nią także samotność, czy też duchowe zagubienie, na podróże Jana Pawła spojrzeć można właśnie jako na takie "odwiedziny u chorych" z całego świata.
Tradycja papieskich podróży sięga czasów średniowiecza, jednak wtedy podróżowano nie z pobudek duszpasterskich, ale zazwyczaj z powodów politycznych, a niekiedy nawet z powodu zagrożenia życia (np. podczas najazdów na Rzym). Pierwszym papieżem, który zyskał sobie miano pielgrzyma był dopiero Paweł VI (a więc wiek XX!). Odbył on 9 podróży zagranicznych i 14 podróży po Włoszech. To jednak niewiele w porównaniu z 104 zagranicznymi pielgrzymkami i 146 podróżami apostolskimi na terenie Włoch Jana Pawła II.

Przyjazdy Papieża miały szczególne znaczenie dla ludzi żyjących w krajach totalitarnych i autorytarnych, w tym także dla jego rodaków. Jan Paweł II przynosił nadzieję i namawiał do budowy demokracji opartej na wzajemnym poszanowaniu, zrozumieniu i solidarności, a jego pielgrzymki w wielu przypadkach przyczyniały się do zmian ustrojowych w odwiedzanych państwach - i nie chodzi tu tylko o Polskę, ale także o takie "uboczne" skutki papieskich odwiedzin jakie miały miejsce na Haiti, czy też Filipinach. Papież nie bał się też spotkań z ludźmi, których władza w krajach demokratycznych była powszechnie krytykowana. Był otwarty na wszystkich, co zaowocowało jego rozmowami z Wojciechem Jaruzelskim, Pinochetem, Fidelem Castro...
Ważnym aspektem podróży Papieża był dialog międzykulturowy, jaki Jan Paweł II nawiązał z ludźmi z odległych zakątków kuli ziemskiej. Jego pielgrzymowanie nie było zwykłym zwiedzaniem świata, ale wymagało wiele dyplomacji oraz znajomości odmiennych kulturowo obyczajów i zachowań, co pozwalało nie tylko na uniknięcie jakiejś niezamierzonej gafy, ale przysparzało Papieżowi wiele przychylności, nawet wśród wyznawców innych religii. Znanych jest wiele anegdotek dotyczących niebywałej zręczności Papieża w sytuacjach zderzenia obyczajowości ludzi z odwiedzanego kraju z konwencjami kultury Zachodu, w której Jan Paweł II przecież się wychował. Duże otwarcie na wszystkich ludzi i szacunek dla kulturowej odmienności pozwalało mu na zachowania, które mimo swej spontaniczności nikogo nie obrażały i w nikogo nie godziły. Papież dostosował się na przykład do maoryskiego obyczaju powitalnego "hongi" (Nowa Zelandia, 32 pielgrzymka, 1986 rok) polegającego na pocieraniu się nosami i przywitał w ten sposób blisko tuzin ważnych maoryskich osobistości, które wyszły mu naprzeciw. Odwiedzając wyspy Oceanii zaś, zachował cały rytuał powitalny rdzennych mieszkańców Fidżi (Fidżi, 1986 rok)odpowiadając na poszczególne części mowy powitalnej rytualnym "aaaa oj oj oj".
Jan Paweł II nie chciał zamykać się w Watykanie i stamtąd pisać encykliki czekając na pielgrzymów, którzy przyjdą do niego. Wiedział, że dla wielu ludzi taka podróż byłaby niewykonalna. Postanowił więc sam wybrać się do nich niosąc ze sobą słowa otuchy, nadzieję oraz dużo zwykłego ludzkiego ciepła i życzliwości. Realizował przy tym swoje postanowienie naśladowania Pawła z Tarsu, zwanego Apostołem Narodów, na którym się wzorował. Papież nierzadko przypominał o motywie wędrówki przewijającym się zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie i wskazywał na jej głęboki sens i znaczenie. Mówił, że życie ludzkie jest ciągłym pielgrzymowaniem, gdyż doskonałości nie da się zdobyć od razu, ale trzeba do niej dojść.
Pod tym względem bardzo symboliczny wydźwięk ma papieska Rada ds. Duszpasterstwa Migrantów i Podróżnych, którą Jan Paweł II otoczył szczególną duchową opieką i wsparciem. Rada ta, istniejąca od 1952 roku (wtedy jeszcze pod inną nazwą) początkowo zajmowała się tylko migrantami i koczownikami, ale za sprawą Jana Pawła II objęła wszystkich, szeroko pojętych "ludzi w drodze": migrantów, uchodźców, pielgrzymów, turystów(uczestniczenie w Światowych Dniach Turystyki), pasażerów wszelkich środków transportu oraz ludzi związanych zawodowo z podróżowaniem - marynarzy, pilotów, pracowników cyrków i lunaparków (ci spotkali się z Papieżem w 2004 roku), ludzi związanych zawodowo z ruchem kołowym (spotkanie w 2003 roku).
|
|